31.8.25

Ildefonso Falcones, Katedra w Barcelonie






Bohaterem powieści jest nie tylko Arnau Estanyol, ale też kościół Santa María del Mar. Historia jego życia splata się z budową świątyni, która staje się dla niego miejscem duchowego zakorzenienia i symbolem drogi, jaką przeszedł – od niewolnika do człowieka o zupełnie innej pozycji. Falcones podzielił powieść na cztery części i każda jest jak osobny rozdział życia, ale dopiero wszystkie razem tworzą pełny obraz człowieka kształtowanego przez czas i doświadczenia.


To, co w „Katedrze w Barcelonie” zachwyca, to tło historyczne. Autor oddaje realia średniowiecznej Barcelony z ogromną dbałością o szczegóły. Czuć klimat miasta, jego mieszkańców i wydarzeń, które kształtowały codzienność. Wojny, inkwizycja, stosy – wszystko to nie jest tylko tłem, ale elementem, który wciąga czytelnika w tamtą epokę.

Nie dziwi fakt, że Falcones pisał tę książkę aż pięć lat – czuć solidne przygotowanie i ogrom pracy włożonej w oddanie realiów.


Za to ogromnym plusem jest wątek przyjaźni – dla mnie jedną z najpiękniejszych relacji w tej powieści jest ta między Arnauem a jego przyjacielem i niewolnikiem Guillemen. To właśnie Guillem stał się moją ulubioną postacią – pełną lojalności, dobra i siły płynącej z prostoty serca.


„Katedra w Barcelonie” to nie tylko historia o walce o wolność i miłość. To też książka o przyjaźni, o granicach, które można przekroczyć dzięki szczerym uczuciom, i o tym, że nawet w podzielonym świecie da się żyć według własnych wartości.Polecam ją każdemu, kto interesuje się Barceloną – zwłaszcza jej średniowiecznym obliczem. To powieść, która zabiera w podróż w czasie i pozwala spojrzeć na historię przez pryzmat zwykłych ludzi.

.

Czytaliście ? :) 

.

Barcelona #powiesc 

#kochamczytac #czaswolny #polishbookstagram  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję.
Zapraszam na mój instagram @readingmylove ;)