30.10.26

Małe przyjemności



Małe przyjemności, które sprawiają, że codzienność staje się piękniejsza. 

Są takie dni, kiedy wszystko dzieje się trochę za szybko. Lista obowiązków nie chce się skrócić, kawa stygnie szybciej, niż zdążymy ją wypić, a wieczór przychodzi zdecydowanie za wcześnie. I właśnie wtedy coraz częściej myślę, że wcale nie potrzebujemy wielkich zmian, żeby poczuć się lepiej. Czasami wystarczą drobiazgi.

Dobra kawa wypita bez pośpiechu. Świeże kwiaty postawione na stole, nawet jeśli nie ma żadnej szczególnej okazji. Ulubiona piosenka puszczona nieco głośniej niż zwykle. Spacer, na który początkowo zupełnie nie miałyśmy ochoty. Albo książka, która czeka na nas na stoliku nocnym i przypomina, że świat poza codziennymi obowiązkami też istnieje.

Mam wrażenie, że zbyt często odkładamy przyjemności na później. Na weekend, wakacje, wolniejszy miesiąc albo moment, w którym wreszcie wszystko będzie zrobione. Tylko że ten idealny moment rzadko nadchodzi. Zawsze znajdzie się coś do załatwienia, telefon do wykonania czy sprawa, której nie można odłożyć.

Dlatego coraz bardziej doceniam zwyczajne chwile. Nie muszą być spektakularne ani idealnie zaplanowane. Nie potrzebuję perfekcyjnego wnętrza, kosztownej podróży ani całego wolnego dnia, żeby poczuć, że zrobiłam coś dobrego dla siebie.

Czasami wystarczy pół godziny z książką. Bez sprawdzania telefonu, bez myślenia o tym, co jeszcze trzeba zrobić. Tylko ja, historia i ta przyjemna świadomość, że przez chwilę nigdzie nie muszę się spieszyć.

Może właśnie o to chodzi w dobrym życiu – nie o to, żeby każdego dnia wydarzało się coś wyjątkowego, ale żebyśmy potrafiły dostrzegać wyjątkowość w tym, co zwyczajne.

A teraz mam ochotę zrobić sobie kawę, wybrać książkę z półki i przez chwilę nie planować absolutnie niczego.

Bo życie składa się przecież nie tylko z wielkich momentów. Przede wszystkim z tych małych, które tak łatwo przeoczyć.



Buziaki, Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję.
Zapraszam na mój instagram @readingmylove ;)